wtorek, 26 maja 2015

Siwa miłość

Zacznę od początku przygody z moim siwym dzieckiem .
Choć moja przygoda z jeździectwem zaczyna się całkiem inaczej, to dopiero pracując z Milką zaczęłam wgłębiać się w ten świat bardziej.
Obserwując ją, patrząc jak reaguje na różne moje zachowania.
Pracuję z nią 15 miesięcy , a dopiero niedawno zaczęłyśmy się rozumieć.
Dlaczego po tak długim czasie? Ponieważ nie rozumiałam tego co mi przekazywała, a przede wszystkim ona dowodziła w naszej "pracy" a nie ja.
A chcąc by było na odwrót robiłam wszystko na sile, na szybko, byle by tylko zaczęła się mnie słuchać, , dawałam złe sygnały , ona źle je rozumiała , a ja za to ją karałam. Winiłam za wszystko ją. A wina leżała jedynie po mojej stronie.
To wszystko zaczęło skutkować jej brakiem szacunku do mnie , brakiem zaufania.

A gdzie nie ma zaufania, tam nie ma współpracy.











2 komentarze:

  1. Ładne zdjęcia :)
    Muszę zapamiętać sobie ten ostatni tekst ^^
    "A gdzie nie ma zaufania, tam nie ma współpracy."

    OdpowiedzUsuń