sobota, 30 maja 2015

Typowa Sobota według Mnie

Chciałam dokończyć historię mojej Siwej Miłości, ale dziś nie mam na to weny, aczkolwiek mam ochotę coś napisać.

Więc może opisze typowy sobotni dzień (niech będzie dzisiejszy) na stajni, w malowniczej miejscowości.

17 km rowerkiem pod 9 ogromnych górek.. tyle trzeba bym znalazła się w innnym, świecie. Przebrać się, nawodnić, wypuścić Puszka Dina i Scoobiego, 3 psiaki z fundacji, złapać uwiąz i kantar i spacerek z pierwszym z koni. Wszystkie konie na padoku, Armando, Liberado, Ametyst, Rolek, Ambrozja, Gaspar, Lucky, Giga, Kacperek. 2 konie czyli Gucio i Ford są w innej stajni na łąkach na tydzień , pojechały tam w czwartek , zamieniając się z Rolkiem i Ambrozją. Bardzo fajna opcja, zwłaszcza że mają 3,5h pastwiska dla siebie, takie wakacje pełne trawy to raj na ziemi dla nich <3
Konie szczęśliwie hasają , a ja biorę się za sprzątanie jednej i drugiej siodlarni, potem boksy, zrzucić słomę , pościelić.
W przerwach kawka, pogaduszki, i czas leci.
 Dziś w boksach malowaliśmy jeszcze deski,
zawsze jeszcze znajdzie się coś do roboty *.*
A wieczorem grill.





wtorek, 26 maja 2015

Siwa miłość

Zacznę od początku przygody z moim siwym dzieckiem .
Choć moja przygoda z jeździectwem zaczyna się całkiem inaczej, to dopiero pracując z Milką zaczęłam wgłębiać się w ten świat bardziej.
Obserwując ją, patrząc jak reaguje na różne moje zachowania.
Pracuję z nią 15 miesięcy , a dopiero niedawno zaczęłyśmy się rozumieć.
Dlaczego po tak długim czasie? Ponieważ nie rozumiałam tego co mi przekazywała, a przede wszystkim ona dowodziła w naszej "pracy" a nie ja.
A chcąc by było na odwrót robiłam wszystko na sile, na szybko, byle by tylko zaczęła się mnie słuchać, , dawałam złe sygnały , ona źle je rozumiała , a ja za to ją karałam. Winiłam za wszystko ją. A wina leżała jedynie po mojej stronie.
To wszystko zaczęło skutkować jej brakiem szacunku do mnie , brakiem zaufania.

A gdzie nie ma zaufania, tam nie ma współpracy.











niedziela, 24 maja 2015

Na początek :)

Na początek może coś o mnie :)A więc nazywam się Angelika. Konno jeżdżę nie za długo ale też nie krótko.


Przede wszystkim chce wam przedstawić miłość mojego życia MILKA :


I kilka koni ze stajni w której pracuję :

LIBERADO :

ARMANDO:

ILUZJON:

Zdjęć reszty gromady nie posiadam, ale z pewnością ukażą się z czasem :)