Gdzie podziały się marzenia o byciu kimś.. o dążeniu do doskonałości.. o ciężkich treningach dzięki którym kiedyś coś osiągnę. to wszystko znikło. Poddałam się, uwierzyłam że jestem zwykłym przeciętnym człowiekiem robiącym to co kocha przeciętnie, nie przykładając się do tego z całych sił.
Jestem zwykłym przeciętnym człowiekiem , który mógł wszystko, ale się poddał. Poddał się opiniom innych, poddał się przez lenistwo, i przez wysiłek który trzeba włożyć bo coś osiągnąć. Każdy dzień , każdy , który mógłby posłużyć do doskonalenia , jest zmarnowany. A przecież każdy z nas może osiągnąć to czego chce, dążąc do tego, bo przecież... wystarczy chcieć.
Motywacja. Każdego z nas powinien rano budzić ktoś , kto wyciśnie z nas łzy, kto powie że jesteśmy beznadziejni leżąc w łóżku, że cały świat czeka nas , że możemy wszystko!



